piątek, 14 grudnia 2012


Z przyjemnością odwiedzam Wasze blogi, już tam pachnie Świętami. Pieką się pierniczki, stroją stoły i półki, inspiracji w świecie blogowym nie brakuje. U mnie, poza kalendarzami adwentowymi, w których ubywa słodyczy, brak innych ozdób. Czuję niedosyt czasu, pewnie wierni czytelnicy zauważyli, że cierpi też na tym blog. Od czerwca podjęłam pracę, a wszystko działo się szybko: decyzje, zmiany, reorganizacje. Jak wiecie otworzyliśmy w Łodzi Księgarnie komiksową, a ja w tej sytuacji zdecydowałam się poprowadzić księgarnię, którą kiedyś założył mój teść, a potem objął mój mąż. Nie spodziewałam się , że tak  sprawy się  potoczą, po urlopie planowałam wrócić do apteki, jak parę osób odgadło parę postów wstecz, jestem z wykształcenia farmaceutą. Ale praca na własnym i własne rządy stały się kuszącą propozycją. Niewiele czasu musiało upłynąć , aż zacznę rozwijać to miejsce wedle własnego pomysłu. Postanowiłam połączyć księgarnię z czymś w rodzaju galerii prezentu. Stąd też sklepik Skład Główny, który powstał równolegle. Mieszkamy w małym miasteczku i takie rozwiązanie wydaje się mieć uzasadnione wyjaśnienie. Ciasno tutaj, ale wygospodarowałam parę półek, na środku ustawiłam wyspę, z podwieszonym wieszakiem na różności. Pomieszczenie stało się bardziej przytulne, półki uginają się od towarów jak w Składzie Głównym:) Tylko czekać na klientów o podobnych upodobaniach lub zarażać ich swoją pasją.
Podjęłam współpracę z kilkoma blogowymi koleżankami wstawiając ich prace do sklepiku.
Mam też pomysł na pakowanie prezentów. A najważniejsze, że chodzę do pracy z wielką ochotą!


Pozdrawiam i przypominam o candy w Składzie Głównym. Do wylosowania śliczne łyżwy.
Pinezka

10 komentarzy:

  1. Jak to miło, że robisz to, co lubisz. Powodzenia życzę i wielu, wielu klientów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie nic tylko trzymam mocno kciuki !!! Powodzenia !!! aby wszystko jak najlepiej się poukładało !! Zarażaj swoją pasją , rób to co kochasz , do apteki zawsze zdążysz wrócić :) pozdrowionka Aguś ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia życzę.Fajnie jest robić to co się lubi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie tak do pracy z uśmiechem podążać :) Nie ukrywam, że zazdroszczę. Co prawda ja o swojej też z zadowoleniem myślę, bo na urlopie macierzyńskim jestem, ale kiedyś to się skończy. Trzymam kciuka za powodzenie i rzeszy wrażliwych na piękno klientów życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zazdroszczę Ci tego,że do pracy chodzisz z wielką ochotą!!!!jak ja bym tak chciała.....
    serdecznie Cię pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, szczerze gratuluję pomysłu na pracę i zazdroszczę odwagi :) Ja mam gdzieś z tyłu głowy pomysł na własny mały biznes, ale odwagi brak...

    OdpowiedzUsuń
  7. powodzenia i trzymam kciuki!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Aguś ja też ledwo zipię czasowo oczywiście :DDD.
    Ale Twoje przedsięwzięcie TAK mi się podoba, okrutnie!!!
    Podziwiam Twoją organizację i miejsca i przestrzeni a przede wszystkim pomysł!
    Pędzę do Składu Głównego, bo jak mi druty zamarzną to dopiero z jaskółkami się odezwę ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde, pozostawione tu miłe słowo.