czwartek, 12 listopada 2015

Papierowa strona mojej pracy


Ostatnio ogarnia mnie totalne lenistwo i fala zwątpienia. Lubię swoją pracę i wciąż bronię mojego wyboru. Z zawodu jestem farmaceutą, jednak swojego czasu wybrałam prowadzenie tej księgarenki. Włożyłam tu swoje serce, poza książkami mam tu wiele ciekawych drobiazgów, oryginalnych zabawek, których nie znajdzie się w żadnym innym sklepie w naszej miejscowości.. Mam np. Djeco, Moulin Roty, Tublu. Notesy i kalendarze Peter Pauper Press i Paperblanks.  Niestety zainteresowanie jest znikome. Podobnie jest z czytelnictwem, co daje fatalne perspektywy na przyszłość. Te fakty zderzają się z moimi obserwacjami na targach książek, gdzie wciąż pojawia się tyle nowości, nowych pomysłów, cudownych pozycji. I rodziców obładowanych książkowymi zakupami. Młodszych i starszych wyczekujących na premiery. Może to specyfika miejsca, w którym przyszło nam mieszkać? Czasami układając wyszukane pozycje na półkach, mam wrażenie, że robię to wyłącznie dla siebie. Sama muszę się niejednokrotnie powstrzymywać przed pokusą znoszenia do domu co raz to nowszych pozycji. U mnie wszyscy chętnie sięgają po książkę. Niestety klientów okazuje się zbyt mało by utrzymać księgarnię. Szkoda mi szczególnie dzieciaków, ile tracą przeżywania przygód, odkrywania lądów, świata za pomocą lektury właśnie. Zrozumiałe jest dla mnie , iż większość sprzedaży przeniosło  się do internetu, ale osobiści lubię sama przejrzeć książkę przed jej zakupem. Lubię zapach księgarni i farby drukarskiej. I chyba miło coś wybrać w kameralnym sklepie. A tu procent kupujących maleje. Ale na razie zostaję, bronię się jak mogę i dbam o klientów, którzy jeszcze zostali:)








Pozdrawiam
Aga

3 komentarze:

  1. Aga gdzie jest ta Twoja księgarnia? My z synkiem zawsze chętni na takie zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudowne miejsce! Aż niemożliwe ze masz taki słaby ruch w księgarni :( szkoda bo uwielbiam takie miejsca!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może trzeba do działalności dołożyć sprzedaż internetową.
    Internet ma wielką moc :)
    Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde, pozostawione tu miłe słowo.