środa, 15 czerwca 2011

Domek na wsi

Oto wnętrze małego domku moich pociech . Chyba każdy z nas lubił bawić się w dzieciństwie w dom. Wystarczył daszek z koca i małe schronienie zamieniało się w prawdziwą willę. Pamiętam, że "budowałam" taki domek dla mnie i moich lalek pod biurkiem. Instalowałam nawet światło, przesuwane drzwi, ustawiałam prowizoryczne mebelki. Dlatego cieszę się razem z moimi dziećmi.
 









I na koniec macha Wam dwuletnia Weronika (zdjęcie z 2008 roku). Właśnie odebrała "klucze" od swojego m-1.

6 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne!! Taka panienka z okienka...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że jest coś o Woli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj mi tez sie marzy taki domek tylko o troszke wiekszych gabarytach. Poki co zazdroszcze Twoim pociechom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś, ja również kiedyś budowałam kocowy domek :). Ale domek Twoich pociech to prawdziwy zamek!!! Wspaniały!
    Dziewczynki Twoje urocze i słodkie bardzo ale jeśli ten pan na zdjęciu to Patryk, to czuję się bardzo onieśmielona ... ;)
    Serdeczności posyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię to zdjęcie Werki.Jomo, tak, to mój dziesięciolatek.
    Pozdrawiam I dziękuję za odwiedziny.
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj chyba nie ma na świecie dziecka , które nie doceniłoby takiej ogrodowej architektury ;)

    Pozdrawiam wakacyjnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde, pozostawione tu miłe słowo.